„Wysokie spalanie” tłuszczu

Najlepszą metodą spalania tłuszczu (a dokładnie wolnych kwasów tłuszczowych) jest tlenowy wysiłek fizyczny, trwający ze stałą intensywnością co najmniej 20, a najlepiej 120 minut. Proces ten jest powolny, ponieważ tkanka tłuszczowa jest słabo ukrwiona, a tym samym nie może zostać zachowane założenie dostępności tlenu niezbędnego do spalania tłuszczu.

Treningi w warunkach wysokościowych doprowadzają do skutecznej rozbudowy sieci naczyń krwionośnych w tkance tłuszczowej. Jej lepsze ukrwienie jest powiązane z większym stopniem dotlenienia. Dzięki temu możliwe staje się szybsze spalenie tkanki tłuszczowej, a jej równoczesne lepsze odżywienie pozwala m.in. efektywnie pozbyć się cellulitu (takie techniki stosują nowoczesne ośrodki odnowy biologicznej).

 

loxys-39

 

Dodatkowo w organizmie dochodzi do większego uwalniania leptyny, która realnie zmniejsza apetyt oraz pobudza uwalnianie wolnych kwasów tłuszczowych (to z nich zbudowana jest tkanka tłuszczowa) – zużywanych jako źródło energii w czasie aktywności fizycznej (Wiesner S. i wsp. 2009, Netzer C. i wsp. 2008, Lippl FJ. i wsp. 2010), oraz do obniżenia poziomu cukru we krwi. Większa aktywność całego szeregu czynników wzrostu wzmaga redukcję tkanki tłuszczowej na korzyść zwiększenia masy mięśniowej.

Efekt taki można osiągnąć dzięki ćwiczeniom o niewielkiej intensywności (co ma dobroczynny wpływ na nasze stawy), wykonywanych na wysokości 2000-2500 m n.p.m. Ćwiczenia powinny trwać od minimum 45 do 120 min. Po serii kilkunastu takich treningów organizm „programuje” się na spalanie tłuszczu, co efektywnie wzmacnia redukcję tkanki tłuszczowej. Efekt ten może się utrzymywać jeszcze parę miesięcy po zakończeniu treningów na wysokości. Kontrola łaknienia pozwala ograniczyć ilość przyjmowanych kalorii, a redukcja poziomu cukru we krwi uniemożliwia dalszy rozwój tkanki tłuszczowej.